Kiedy uczniowie klasy pierwszej przyszli rano do swojej sali lekcyjnej, zaniemówili z wrażenia. Sala zamieniła się w najprawdziwszy cyrk z najprawdziwszą kasą i najprawdziwszym kasjerem. Na szczęście płacić za wejście nie trzeba było. Dlaczego? To Dzień Pierwszaka. Dekoracja sali to dzieło uczniów kl. II z s. Agnes. Natomiast za zwieńczenie tego dnia odpowiedzialna była klasa maturalna z s. Bogną. Czwartoklasiści przygotowali zawiłą zagadkę kryminalną. Najmłodsi uczniowie mieli za zadanie odnaleźć zabójcę księcia L. Pierwszaki wykazały się twórczym myśleniem i rozwiązały zagadkę. Ten dzień na zawsze pozostanie w ich pamięci, bo - jak same powiedziały - pierwszy raz przeżyły podobną niespodziankę. Oby było ich więcej
A kim był książę L? To zagadka dla Czytelników.