"Wszystko na świecie przemija powoli: i to, co nas cieszy, i to, co nas boli..." tak brzmi fragment wiersza często cytowanego jako złota myśl lub wpis do pamiętnika. Słowa te idealnie pasują również do uroczystości zakończenia szkoły przez młodzież uczęszczającą do klasy czwartej. Nasze liceum wypuściło w świat 22 uczniów - ludzi - pasjonatów wielu dziedzin wiedzy, a także znakomitych muzyków, wokalistów, plastyków i sportowca, a przede wszystkich młodych, którzy potrafili nawiązać wspaniałe przyjaźnie, które pomogą przetrwać niejedną burzę.
Uroczystość rozpoczęła się Eucharystią. Funkcje liturgiczne i oprawę muzyczną objęli czwartoklasiści. W homilii ks. Paweł Kozakowski zwrócil uwagę na postać św. Wojciecha, który im został dany przez Opatrzność na ten dzień. Na koniec ksiądz powiedział maturzystom, że w życiu może się zdarzyć tak, że zgubią właściwy kierunek, ale niech pamiętają o miejscu, gdzie uczyli się żyć według właściwych wartości i tutaj wracają.
Po Mszy św. nastąpiło uroczyste - połączone z przyrzeczeniem - przekazanie trzecioklasistom sztandaru.
I teraz już przyszedł czas na wręczenie świadectw i nagród. To niewątpliwie doniosłe wydarzenie poprzedzone zostało przez przemowę m. Leticji - Przełożoną Generalną Zgromadzenia i s, Darii - Dyrektora Szkoły.
Następnie pałeczkę przejęli młodsi koledzy - uczniowie klas trzecich, którzy wystawili jednoaktową komedię E. Labiche'a: "Jeden z nas musi się ożenić" oraz zaprezentowali ciekawe i zabawne zdjęcia z odpowiednim komentarzem charakteryzującym daną osobę.
Po występach trzeciaków zabrała głos s. Bogna - wychowawczyni klasy czwartej. Na koniec czwartoklasiści wystąpili z podziękowaniami.
Trudno było zakończyć ten wieczór. Rozmowy przeniosły się do sali, gdzie dla maturzystów i ich rodziców przygotowane zostało przyjęcie.